sobota, 2 czerwca 2012

Czarny bez w cieście

Dawno się rozglądałam za kwiatami czarnego bzu, żeby je usmażyć , ale zanim się zebrałam, to kwiaty przekwitały.

W tym roku  się udało , wyjechałam za Warszawę i narwałam kwiatów, teraz już są tylko na zdjęciach;))

Przepis bardzo prosty. Umyć gałązki delikatnie i zanurzyć  w cieście dla naleśników. Poczekać żeby ciasto troszeczkę obciekło i smażyć na głębokim oleju.

Ja posypałam cukrem pudrem, ale można jeszcze jeść z lodami, z truskawkami lub bitą śmietaną.

Smakuję bardzo ciekawie , tak dziwnie i smacznie;)
Polecam, dopóki jeszcze jest czas, bo nie długo będą czarne groszki zamiast kwiatów;))

7 komentarzy:

  1. Smażone kwiaty czarnego bzu. Z czymś takim się jeszcze nie spotkałam. Może wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  2. wowo bardzo interesujace bede musiala sprobowac kiedys

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie wiedziałam, że to się jada hmmmm

    OdpowiedzUsuń
  4. Są bardzo smaczne, ale w takiej postaci jeszcze nie próbowałam, wygląda niezwykle ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm. Bzu jeszcze nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam;))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...