poniedziałek, 2 stycznia 2012

Candy love love...

Zapraszam wszystkich na pierwsze Candy na tym blogu.
Wyjeżdżam na jakiś czas, więc moje cukierki, głównie będą z Ukrainy, mam nadzieję że będą smakowały i przydatne w kuchni;))
A żeby wziąć udział w mojej zabawie love love „ Walentynkowej”
1 - trzeba do 04.02. napisać komentarz pod tym postem i napisać jaką dziwną , potrawę jedliście w swoim życiu, ale to niekonieczne
2 - miło mi będzie jak zostaniecie moim obserwatorem
3 - zostawić na swoim blogu wiadomość z linkiem o moim Candy
4 – dla tych co nie mają bloga , proszę o adres kontaktowy e-mail
Bardzo chcę zdążyć z przesyłką do Walentynek , więc będę prosić o szybki adres wysyłki w razie wygranej;)
A dla zapracowanych w dniu zakochanych, proponuję na szybko pyszną sałatkę.
Sałatki z krabowych paluszek, można robić na różne sposoby. Ja czasami tak bardzo chcę posmakować tego smaku kraba i na szybko robię sobie taką o to sałatkę. Kolorystycznie , też się na daje na Dzień zakochanych;))


Przepis;
Seler naciowy kroimy na drobne kawałki, dodajemy pokrojone krabowe paluszki i garść rodzynek, wszystko przyprawiamy solą i pieprzem, dodajemy olej z pestek winogron i odrobinę majonezu.
Jest pyszna i szybko się da zrobić.
Smacznego!!!
Zapraszam!!!

34 komentarze:

  1. super salatka-mniam -mniam!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna sałatka, i z chęcią ustawiam sie w kolejce w słodkim candy :P
    a dziwne dania... hm.. było ich kilka ale co dla jednych dziwne dla innych normalne :) więc może nie do końca były dziwne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale jak to tylko osoby chętne?
    Niemożliwe...

    Dziwne danie?
    To chyba sałatka owocowa, którą ja zrobiłam a wszyscy się dziwili jak to sałatka z owoców? na słodko?:P

    OdpowiedzUsuń
  4. a ze jaest ze mnie lasuch to z przyjemnoscia ustawiam sie w kolejce...

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie się zapisuje;0
    Jeżeli chodzi o najdziwniejsze danie jakie jadłam to dobrze je pamiętam bo było ohydne w smaku. W kucharza zabawił się mój kolega. Ugotowany makaron przerzucił na patelnie i dodał... pasztet (w sumie to mieszankę pasztetów):/ Wszystko razem wymieszał i podsmażał na patelni.Pasztet na ciepło? Ohyda!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapisuje się :)
    zapraszam http://aleksandrawalczakowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ustawiam się w kolejce agi78@interia.pl
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak ciekawie!
    Piszę się :)

    A coś najdziwniejszego co jadłam? - Mój szwagier na swoich imieninach zaserwował kiedyś małe marynowane ośmiorniczki w sosie cebulkowo pomidorowym. I dodał tam jeszcze kukurydzę i jeszcze inne różności - dziwne to było - nie do powtórzenia - ale próbowali wszyscy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. banerek dodany:) http://agpeart.blogspot.com/

    obserwuję z przyjemnością
    dziwna potrawa lub danie hmmm sałatka z kurczaka, pekińskiej, pory, kukurydzy i zupki chińskiej :) z majonezem
    jest tak pyszna, że nigdy nie zostaje na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To ja w takim razie zgłaszam się do zabawy ;)
    Info umieściłam :)

    A dziwne rzeczy, które jadłam... Risotto z mątwy - w smaku pyszne, z wyglądu ryż w błocie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. A jeśli chodzi o Twoją sałatkę, to ja robię podobnie, ale do selera naciowego i paluszków krabowych (ewentualnie surimi) dodaję kukurydzę z puszki i pokrojonego w kostkę ananasa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapisuję się i jednocześnie zapraszam na moje ekspresowe candy: roma-dobrenaspleen.blogspot.com
    Zdziwnych potraw moge wymienić np. śląskie słodkie dnie wigilijne o nazwie: moczka.

    OdpowiedzUsuń
  13. Sałatka wygląda smakowicie na pewno ją wykorzystam robiąc kolację dla Pana Misia :) Z miłą chęcią także zapisuję się na Twoje Candy :) Co do pytania hmmm najdziwiniejszą potrawą był stek z renifera niestety dowiedziałam się co jem dopiero po skończeniu porcji i wspominam nadal z rozrzewnieniem biedne zwierze które zjadłam.


    Będzie mi miło jeśli zechcesz odwiedzić mojego bloga i być może wziąźć udział w Candy :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. To ja też się ustawiam :)
    Dziwne? Dla osoby stroniącej od mięsa Najdziwniejsze były przeobrzydliwe coś ala kotlet mielony z barana, koloru sinego z krwistymi żyłami + suróweczka z żuczkiem , tak tak był w niej robak... A to wszystko dostałam na wycieczce w Zakopanem :P 4 dni jadłam zupki z torebki bo nic innego nie dało się przełknąć:)
    Banerek dodaję i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzięki za ciekawy przepis! Córka uwielbia paluszki krabowe, bez niczego wcina:)
    Najdziwniejszej potrawy nie pamiętam, ale nie zapomnę jak pierwszy raz w Polsce jadłam zupę kalafiorową i banana. To drugie takie mydlane się wydawało, a teraz uwielbiam, a kalafiorową myślałam, że nie wytrzymam przy stole, ale się jakoś udało bez obejmowania muszli klozetowej;) Teraz oczywiście kalafiorek uwielbiam;)
    Banerek z candy umieszczę w prawym pasku u siebie

    OdpowiedzUsuń
  16. Z miłą chęcią ustawiam się w kolejce :) Pozdrawiam i życzę miłej i owocnej podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  17. i ja się zapisuję ;) pozdrawiam serdecznie ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Co dziwnego jadłam hmmmm jak ja ugotuje to mój mąż zawsze twierdzi, że dziwnie to wygląda i czy aby na pewno jadalne. A ja jadłam świeże ogórki z miodem (moja pochodząca z Litwy babcia takie zawsze jadła) - pychota.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jako wegetarianka zafascynowana wegańskim jedzeniem, duuuużo jadłam "dziwnych" rzeczy. Przepadam za hamburgerami z bakłażanów, samosy - czyli pierożki z ciasta półfrancuskiego z nadzieniem z gotowanych, przyprawianych warzyw, i seitany - "kotlety" wysokobiałkowe z mąki pszennej. No i sushi i guacamole, ale to ostatnio jest tak modne, że nie wiem, czy jeszcze jest "dziwne" ;) ...aż zgłodniałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam serdecznie,
    sałatka wygląda bardzo smakowicie :)
    Z przyjemnością zapisuję się do zabawy :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. zapisuje się :)

    kopiciuszek@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Co dziwnego jadłam...hmmm
    rybę pod takim czymś truskawkowym

    http://cohenna.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Potrawa ,ktora ciagel mnie szokuje i zadziwia to bardzo popularna u mnie na Wyspach kanapka z...chipsami(najlepiej o smaku octowym!) . Fuj!
    Na Candy sie zapisuje:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zgłaszam się :)
    Obserwuję jako xkeylimex
    Mail: kaylime@onet.pl
    Małe info na moim blogu: http://xkeylimex.blogspot.com/p/rozdania.html

    Najdziwniejszą potrawą jaką jadłam był przysmak z dzieciństwa mojej mamy- zasmażanka. Nie wiem, jak dokładnie się to robiło- na pewno mąkę podsmażało się na maśle na patelni. Moja mama w dzieciństwie jadła to nałogowo, więc myślała, że i mi posmakuje. Moim zdaniem jednak zasmażanka jest paskudna i w ogóle nie rozumiem, co dobrego jest w mące z masłem... :/
    Innych dziwnych potraw staram się nie jadać, by potem nie mieć... hm... rewolucji żołądkowej :D

    pozdrawiam ciepło!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  25. Z wielką chęcią się zapisuję :).

    Nie zdarzyło mi się jeść nic dziwnego ponieważ jeśli mi coś wizualnie nie pasuje ale wiem co jest "w środku" to po prostu tego nie ruszam :).

    OdpowiedzUsuń
  26. zapisuje sie z checia:))
    co do potrawy to kiedys jadlam salatke ale nie wiem z czym ona byla i powiem nie bardzo mi smakowala w smaku przypominala mi atrament:(

    OdpowiedzUsuń
  27. Witaj, chętnie dopisuję się do listy chętnych do zabawy.

    Najdziwniejszą rzeczą jaką jadłam była sałatka z zupek chińskich w wykonaniu (co najważniejsze) mojej ciotki. Niby z mojego przepisu, ale zupełnie nie wyglądała i nie smakowała jak ta, którą robię.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Hej,zapisuje sie na candy - bo jest intrygujace.Nie jadlam nic nadzwyczajnego hmm nie przypominam sobie.Natomiast wrazenie zrobilo na mnie cos,co jadla babcia mojego kolegi.A byly to ogorki kiszone lub korniszony maczane w miodzie.fuuuu :))))))))

    OdpowiedzUsuń
  29. dopiero dzis trafiłam na twojego bloga i czytam i ogladam z wielkim zainteresowaniem,teraz stale bede zaglądać.óczywiscie jestem łasuch to zapisuje sie i stoje w kolejce.Ja pomimo ze jestem juz dużą dziewczynką to jeszcze nie potrafię xxx tak ładnie zrobić a tak nawiasem to całe życie szydełkuje.Sałatka wygląda apetycznie więc zrobie mojej rodzinie na walentynki moi panowie beda napewno zachwyceni. pozdrawiam Danka

    OdpowiedzUsuń
  30. i ja się chętnie zapiszę...
    coś dziwnego...? hmmm nie wiem...
    dla mnie jest wiele dziwnych potraw u rodziny mojego faceta ;D ale to tylko dlatego, że u mnie sie jada inaczej :D

    OdpowiedzUsuń
  31. W kolejeczce staję i jednocześnie zapraszam do mnie na candy powitalne :)

    Paluszki krabowe uwielbiammmm...a robię je z dodatkiem ogórka świeżego, kukurydzy konserwowej i ananasa, do tego majonez, sól i pieprz do smaku.
    POLECAM:)
    Pozdrawiam- Iwona.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ooo... świetna sałatka.
    Wygląda bardzo apetycznie.
    Jutro postaram się ją zrobić (dzisiaj nie mam wszystkich składników :( ).
    Ukraińskich cukierasków też jestem ciekawa, więc chętnie zapiszę się na candy ;)
    Pozdrawiam:
    magdecka@autograf.p

    OdpowiedzUsuń
  33. SAŁATKA ŚWIETNA!;) I JA PRÓBUJĘ;)
    POZDRAWIAM!

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam;))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...