wtorek, 27 stycznia 2015

Kule do kąpieli

Od razu polecam blog ''Zielony Zagonek'' , bo tam, można zaczerpnąć różne fajne pomysły dla siebie i swojego zdrowia.
Z spożywczych produktów , zrobiłam kule do kąpieli, bo jak wiadomo, nasza skóra, potrzebuję naturalne jedzenie, a nie chemii.
Składniki:
- 1/2 szklanki sody oczyszczonej
- 3/4 szklanki kwasu cytronowego
- 3/4 szklanki mąki ziemniaczanej
- 25 g masła chea lub 30 ml oleju kokosowego.
- 25 g oleju słonecznikowego
- 1 łyżka barwnika spożywczego
- 2 łyżki wody
- 1 łyżka olejku z awokado
do uformowania kul, można użyć foremki silikonowe lub rąk. Tylko uwaga , dałam za dużo wody i podczas wysychania, kule rosły mi jak pączki;)

Sposób przygotowania:
- połączyć w podgrzanej kąpieli wodnej,  wszystkie olejki i masła
- wymieszać wszystkie suche składniki, bardzo dokładnie.
- do suchych składników dodać olejek z awokado i tłuszcze roztopione ale ostygnięte i bardzo dokładnie wymieszać
- potem dodaj jedną łyżkę wody i szybko wymieszaj  aż powstanie taki niby mokry piasek do robienia kul. ( nie polecam dużo wody)
- ulepione kule pozostawić do wyschnięcia na 24 godziny.

Ponieważ, nie miałam wszystkich składników, to użyłam zamiast masła chea , olejek kokosowy, a zamiast olejku geranium, olejek z awokado. Wyszły pięknie i jak zażyłam swojej pierwszy kąpieli na Ukrainie , bo tam mam wannę, to byłam zachwycaną swoją skórą. żaden krem nie daje takiego efektu na tak długo.
Życzę miłej zabawy a sobie wanny:))
  

wtorek, 13 stycznia 2015

Urodzeni Biegacze i podsumowanie książkowe.

Urodzeni Biegacze. Tajemnicze plemię Tarahumara, bieganie naturalne i wyścig, jakiego świat nie widział.
Piękna książka, która zawiera w sobie bardo dużo ciekawych informacyj o bieganiu. Autor bardzo ładnie opisuję historie plemię Tarahumara, ale tak naprawdę, jeszcze są dla nas zagadką. 
Wszyscy jesteśmy urodzeni biegaczy, tylko w ten czas nie musimy tak pędzić jak kiedyś, mamy samochody, rowery, motory i t.d... Biegamy dla przyjemności i  zdrowia ...
   Uważam że warto poczytać i się zanurzyć w wyobraźnie, jak to jest biegać po  kanionach w Meksyku. Dla mnie to magia;-)
Polecam!

Małe podsumowanie roku.
Miałam postanowienie przeczytać więcej książek niż w zeszłym roku ale z postawienia nici i nie ma co się tym przejmować. Przeczytałam tyle ile się dało, a trochę posłuchałam  z audiobooku , podczas biegania i jest super. Jak co roku gram, sama ze sobą już w zabawę " Mój dzień w książkach"  organizowany kiedyś 2011 roku przez Lektury Lirael i w tym roku wyszło ta:

Mój dzień w książkach

Zaczęłam dzień z - Steve Josa,
W drodze do pracy zobaczyłam - Jedz, módl się,jedz
i przeszłam obok - W dżungli miłości
żeby uniknąć - Przepis na szczęście
ale oczywiście zatrzymałam się przy - Sztuka podróżowania
W biurze szef powiedział - Ptak smutnego stulecia Edith Piaf
i zlecił mi zbadanie - Paula
W czasie obiadu - I jak tu nie biegać?
zauważyłam Raszida albo Bieg do źródeł Nilu
pod - Ukryta siła. Jak stałem się jednym z najbardziej sławnych ludzi na świecie i odnalazłem siebie.
Potem wróciłam do swojego biurka - Moje zdrowe przepisy
Następnie, w drodze do domu, kupiłam - Urodzeni Biegacze 

Koniec;-)

S.P. Z poprzednich lat , można poczytać moje historie z książkami w zakładkach na górze.
Dziękuję!
  

środa, 31 grudnia 2014

Szczęśliwego Nowego Roku!!!

Podsumowań i postanowień nie będzie, ale na pewno pozytywne zmiany i myślenia na następny rok, sobie i Wam życzę;-)
W tym roku, Nowy Rok spotkam w pracy, ale przed pracą proponuję sylwestrowa  przekąskę.
Małży w białym winie.
1 kl małż umytych i poczyszczonych (zalecam robić to w rękawiczkach, bo zapach zostanie na długo).
1 butelkę białego wina ( ja użyłam domowego różowego )
1 pęczek natki pietruszki,
2 duże cebuli ,
masło do podsmażenia cebuli i sól, pieprz.
Przygotowanie:
W garnku podsmażyć posiekaną cebule na maśle, potem zalać winem i pogotować, dodać małży i natkę pietruszki, posolić  i popieprzyć . Gotować aż łupinki się pootwierają.( podczas czyszczenia , otwarte małży, należy odrzucić )
Pysznie i smacznie;))
Szczęśliwego Nowego Roku!!!

sobota, 13 grudnia 2014

Pinole z sezamem

Moje pierwsze i można śmiało powiedzieć, Świąteczne PINOLE.
Poczytałam książkę " Urodzeni biegaczy" gdzie jest przepis pinoli i jeszcze sprawdziłam, kilka innych źródeł. Doszłam do wniosku że można robić pinole na różne sposoby: piec, smażyć jeść na surowo w wyrobionych kulkach. Ja postanowiłam upiec. Ciasto dość trudne do wałkowania i zrobienia ciastek, więc troszeczkę trzeba się nagimnastykować.
Mój przepis:
1. półtorej szklanki podsmażonej mąki kukurydzianej.
2. dwie łyżki Szałwii Hiszpańskiej    
3. dwie dużych łyżki miodu
4. pół szklanki sezamu.
5. woda
Wszystkie składniki wymieszać dolewając wody, aż powstanie ciasto do wałkowania. Ponieważ ciężko ciasto się wałkuję ja lepiłam kulkę i potem z każdej kulki wysikałam serducho. Trochę na wyczucie trzeba lepić. I do piekarnika na 30 min 200 C .

Spróbowałam;-), i są słodkie, i są pyszne, i mam nadzieje się sprawdzą w bieganiu.
Próbujcie i dzielicie się swoimi nowymi smakami pinoli.
Pozdrawiam!  

niedziela, 30 listopada 2014

Sałatka z buraków i kaszy jaglanej

Buraki pieczone w piekarniku są smaczniejsze i zdrowsze, a jak się połączy z kaszą jaglana, to samo zdrowie.
Bardzo sycące danie. Nawet na obiad się nadaje i proste w przygotowaniu.
1. Upiec buraki w folii aluminiowej.
2. Ugotować kasze jaglaną. Tu przepis według pięciu przemian;)
3. Pokroić na talerz buraki, potem nałożyć kaszę jaglaną, rukole i ser kozi lub krowi . Wszystko posolić, popieprzyć i polać oliwą z oliwek.
     
Pysznie i zdrowo:-)
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Zapraszam;))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...